100 minut dla urody

spektakl muzyczny z poezją Wisławy Szymborskiej

 

"100 minut dla urody" czyli poezja Wisławy Szymborskiej w służbie kobiecości.
Muzyczny spektakl, pełen humoru i wdzięku, oparty na wierszach Noblistki opowiada o życiu, tęsknotach, dociekaniu Prawdy i Piękna, z właściwą poetce serdeczną ironią.
Muzyka Urszuli Borkowskiej rozpisana na aktorski czterogłos wydobywa rytm i rym poezji Szymborskiej i sprzyja uwadze widzów.
Izabella Bukowska - Chądzyńska, Katarzyna Dąbrowska, Joanna Trzepiecińska i reżyserka Magdalena Smalara tworzą idealnie zestrojony kwartet, ale każda z nich ma też partie solowe.
Wiersze znane i mniej znane oraz fragmenty "Lektur Nadobowiązkowych" składają się na trochę więcej niż 100 minut, 100 minut dla umysłu i serca; tak mało w naszym życiu jest poezji, a przecież tak przyjemnie jest się w niej zanurzyć.

 
OBSADA:
Katarzyna Dabrowska/ Monika Węgiel
Joanna Trzepiecińska
Magdalena Smalara
Izabella Bukowska-Chądzyńska
 
Scenariusz i reżyseria: Magda Smalara
Muzyka: Urszula Borkowska
Scenografia i kostiumy: Jan Kozikowski
 
Zespół muzyczny w składzie:
Urszula Borkowska - piano
Wojciech Gumiński - kontrabas
Marcin Świderski - saksofony, flety
 

GALERIA

100 minut dla urody

 

RECENCJE:

"100 minut dla urody, czyli mądrze i poetycko."
 
W chłodny wieczór jakim nas przywitał grudzień, wybraliśmy się kilkuosobową grupą do Promu Kultury (Saska Kępa) na spektakl „100 minut dla urody”, w reżyserii Magdy Smalary, inspirowany i oparty na twórczości Wisławy Szymborskiej. Mieliśmy więc możliwość przeglądu różnorodności literackich jakimi „parała się” nasza noblistka. Były wiersze, była proza, limeryki i moskaliki, a wszystko to przyprawione gracją i urodą czterech aktorek, które z wdziękiem i subtelnym humorem prezentowały je na scenie w towarzystwie tria muzycznego. Na scenie cztery aktorki: Magda Smalara, Joanna Trzepiecińska, Katarzyna Dąbrowska oraz Izabela Bukowska-Chądzyńska, w strefie muzycznej: Urszula Borkowska (piano), Wojciech Gumiński (kontrabas) oraz Marcin Świderski (flet, saksofon). Tych kilka osób wyczarowało wieczór pełen poezji przyprawiony ciepłym i życzliwym stosunkiem do bliźnich i samego życia charakterystycznym dla zawsze uśmiechniętej Pani Wisławy, z muzyką „na żywo”.
 
Jeśli zna się twórczość Wisławy Szymborskiej ten spektakl pokaże możliwości interpretacyjne jakie można wyczarować z jej wierszy; od krótkiej formy dramatycznej po nostalgiczną poezję poprzez humorystyczne moskaliki. Jeżeli jednak tej twórczości się nie zna… to jest ten spektakl bardzo dobrym wstępem do tego, by jednak ją poznać. Bo jak powiedziałby Lucjan Kydryński w minionej epoce jest to spektakl „lekki, łatwy i przyjemny” w odbiorze choć jednocześnie mądry i poetycki, ze szczyptą serdecznej ironii do ludzkich słabości i (niestety) głupoty oraz niesamowitym umiłowaniem samego życia.
Na scenie cztery aktorki, z różnymi głosami i temperamentem, ale ten zespół stworzył czarowny wieczór (mimo początkowych trudności ze sprzętem). Kostiumy jak z epoki młodości Szymborskiej – kobiece, eleganckie… miło było popatrzeć. Aktorska interpretacja tekstów była dla mnie odmianą od sieczki oglądanej w tv. Piękne gesty, przechylenie głowy, zmrużenie oczu, uśmiech w kącikach ust czy tupnięcie zgrabną nóżką spod spódnicy na tiulowych halkach – to jest ten czar aktorskiego wykonania. Nie będę opisywać kto, co śpiewał i jak interpretował, ale było to ożywcze i najzwyczajniej – ładne. O ile Joannę Trzepiecińską widziałam już śpiewającą („Żarcik a propos”), więc nie było dla mnie zaskoczeniem, że pięknie śpiewa i świetnie czuje się na scenie o tyle pozostałe panie były dla mnie niewiadomą i – a ostatecznie – wielką pozytywną niespodzianką.
Tak się złożyło, że nigdy nie widziałam na scenie Izabeli Bukowskiej-Chądzyńskiej, i Magdy Smalary , a tu obie panie z wdziękiem i uśmiechem recytują i śpiewają, mają ładny gest sceniczny i pięknie poruszają się na scenie. Natomiast Katarzyna Dąbrowska to dla mnie odkrycie sezonu i efekt WOW. Dopiero co podziwiałam ją w „Hamlecie” i nawet mi przez myśl nie przeszło, że ona śpiewa! Zwróciłam uwagę na tę aktorkę Współczesnego właśnie ze względu na jej głos… niski, matowy, „zimny” (uwielbiam takie głosy, szczególnie u kobiet, bo to zjawisko rzadkie i zaskakujące. I mocno charakterystyczne), a tu proszę! Jej interpretacje wbiły mnie w fotel.
Każda z aktorek inna i każda bardzo dobra. Lubię spektakle, gdzie każdy jest „na swoim miejscu”, a tu tak jest. Bardzo miły wieczór, ciepły mimo chłodu za oknem, nastrajający pozytywnie do życia.
Polecam.
MaGa
 
 
100 minut dla urody
 
LEPIEJE (sł. W. Szymborska, muz. U. Borkowska).
Nagranie zrealizowano podczas OST,
Olsztyn 8 kwietnia 2019
 

Plakat  "100 Minut dla urody"

Autor: Igor Kubik

Pobierz
(100_minutdlaurody_poster.jpg)

Copyright ©2018 PiArt Studio, All Rights Reserved.
Liczba odwiedzin: 1959
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem